W poniedziałek Ministerstwo Sprawiedliwości zaprezentowało drugi raport o SLAPP-ach — systemowym nękaniu aktywistów i dziennikarzy przez aparat państwowy. W niedzielę chłostaliśmy 3 projekty, że ściągają od nas koncepcję centrum. We wtorek Andrzej Rozenek odkrył, że Platforma to największa partia centrowa w Polsce.
W ten sam wtorek Sejmflix ogłosił koniec okresu ochronnego dla całej klasy politycznej. A na drugi dzień po ogłoszeniu — jak w zegarku — tzw. doły w regionie przypomniały sobie o zaległej sprawie sprzed ponad 3 lat, uszytej na bazie fałszywych zarzutów, do nękania założyciela Sejmflixa po raz kolejny w ramach typowego SLAPPu.
Ministerstwo i ich myślenie życzeniowe – swoje. A lokalne układy – swoje.
CO SIĘ WYDARZYŁO
SLAPP — raport mówi wprost, aparat dalej działa
Komisja ds. represji wobec społeczeństwa obywatelskiego przedstawiła 560-stronicowy raport. Definicja SLAPP jest prosta: silniejszy podmiot — państwo, spółka skarbu państwa, polityk — angażuje słabszą jednostkę w wieloletnie procesy sądowe nie po to, żeby wygrać, ale żeby zmęczyć, zastraszyć i wywołać efekt mrożący u wszystkich, którzy mogliby zrobić to samo.
Narzędzia: fałszywe zawiadomienia, prywatne akty oskarżenia z art. 212 kk, wyśrubowane żądania odszkodowań, celowe opóźnianie spraw. Cele: dziennikarze, aktywiści, sędziowie broniący praworządności, nauczyciele, organizacje NGO.
Raport rekomenduje wdrożenie unijnej dyrektywy anty-SLAPP, mechanizm wczesnego oddalania bezzasadnych spraw i — co kluczowe — osobistą odpowiedzialność funkcjonariuszy inicjujących nękanie.
Rekomendacje są słuszne. Problem w tym że ten sam aparat, który raport opisuje, nadal działa. Prawie 3 lata po tym, jak pogoniliśmy pisowców w wyborach. A zabetonowane lokalne układy dalej zachowują się, jakby nic się nie zmieniło. Bo dla nich nic się w zasadzie faktycznie nie zmieniło.
Na drugi dzień po naszym manifeście wobec całej klasy politycznej, pojawił się termin sprawy wykroczeniowej opartej na fałszywych zawiadomieniach sąsiedzkich — uszytej przez pisowskich sprzedawczyków, trzymanej nad głową przez ostatnie 3 lata. Timing mówi sam za siebie. Pierwsza przegrana przez nich sprawa SLAPP, którą wytoczyli założycielowi Sejmflixa nic ich nie nauczyła.
Ale jak ich miała nauczyć, jeżeli 6 lat od złożenia fałszywych zarzutów i lata po prawomocnym wyroku z uzasadnieniami w obu instancjach, które nie pozostawiały cienia wątpliwości – że mieliśmy do czynienia z fałszywymi oskarżeniami – nikt nie poniósł żadnych konsekwencji, nie podjęto żadnych działań z urzędu, nie zadośuczyniono poniesionych przez te lata szkód.
To jak ma się coś zmienić, jeżeli nadal ci sami sprawcy funkcjonują, jakby tych lat wysługiwnia się faszystowskiemu aparatowi nie było? Jak ma być w tym kraju normalnie, jeżeli mijają już prawie 3 lata i dalej oglądamy te same mordy w ławach sejmowych, które niszczyły nasz kraj?
Czuchnowski się spalił. Bugajski kontynuuje ofensywę.
Wojciech Czuchnowski — jeden z bardziej wiarygodnych dziennikarzy śledczych po tzw. stronie demokratycznej — opublikował w Wyborczej tekst atakujący Łukasza Bugajskiego, oparty wyłącznie na komunikatach prokuratury. Bez stanowiska Bugajskiego. Bez odniesienia do nagrań audio które prokuratura posiada od trzech lat.
Jan Piński zadał pięć pytań których Czuchnowski nie zadał: jeśli nagrania są fałszywe — dlaczego Bugajski nie ma zarzutów z art. 235 kk? Jeśli są autentyczne — dlaczego kpt. Marcin P. nadal pracował w ABW i nie ma żadnych zarzutów? Logika wyklucza obie wersje naraz. A prokuratura robi dokładnie to.
Mechanizm jest znany: nie możemy postawić zarzutów kapitanowi, bo wtedy musielibyśmy zająć się nagraniami. Więc nie stawiamy nikomu zarzutów. A sygnaliście, który nie pozwolił się zamilczeć — wylewamy wiadro pomyj przez zaprzyjaźnione media. Czuchnowski budował się latami. A teraz się spalił przy tej sprawie — co mówi o tym, jak bardzo ich ona boli.
Dlaczego Czuchnowski w to poszedł? Są różne hipotezy. Ale może kiedyś dowiemy się, jak to dokładnie było w tej historii.
Rumunia, MEGA i nielegalna pomoc wyborcza
George Simion — lider rumuńskiej partii AUR, człowiek z zakazem wjazdu na Ukrainę i do Mołdawii za podejrzenia o kontakty z rosyjskim wywiadem — pochwalił się publicznie ze sceny w Warszawie, że jego ludzie pracowali dla Nawrockiego „po bratersku, nie oczekując niczego w zamian.”
Problem: polski Kodeks Wyborczy zabrania przyjmowania nieodpłatnych świadczeń od podmiotów zagranicznych. Rumuńska spółka Follow Digital Solutions dostarczała narzędzia automatyzacji social media (Manychat) — ten sam mechanizm który wcześniej zbudował Patrykowi Jakiemu armię 800 tysięcy obserwujących na Facebooku.
To jest fragment szerszej siatki — ruch MEGA (Make Europe Great Again), ponadnarodowa sieć skrajnej prawicy ucząca się wzajemnie hakować algorytmy i budować zasięgi. Simion, Jaki, Nawrocki, środowiska pro-Trumpowe w USA. Wszystko połączone, wszystko „po bratersku.”. Wszystko z obrzydliwym smrodem zdrady i wasalizmu ciągnącym się za nimi wszystkimi.
Lewica wymyśliła podatek który omija spekulantów
Projekt ustawy o podatku od posiadania powyżej trzech mieszkań brzmi sensownie w leadzie. W szczegółach jest czymś unikalnym na skalę europejską: podatkiem od spekulacji, który spekulantów omija.
Firmy i spółki — poza ustawą. Deweloperzy z bankami ziemi na 10 tysięcy lokali — poza ustawą. Zagraniczne fundusze REIT skupujące mieszkania hurtowo — poza ustawą. Podatek rośnie o 0,1 punktu procentowego rocznie — pełny efekt za dekadę. Kowalski z trzema mieszkaniami płaci. Wielkie zagraniczne korpo kolejny raz nie.
Jedyne pytanie brzmi: czy to jest efekt niekompetencji, czy ktoś świadomie napisał ustawę z taką bramą wjazdową dla dużych graczy. Odpowiedź nasuwa się sama. Na tym etapie należy założyć, że nie można być aż tak nieudolnym. No chyba, że można – ale to jest jeszcze gorsza informacja.
AI compute squeeze — koniec darmowej uczty
OpenAI zamknęło Sorę i wycofało się z miliardowego dealu z Disneyem. Anthropic wydłużył timeout dla darmowych planów z 2, później 4, a teraz do 24 godzin. Dużo PRowskiego mydlenia oczu, mało wyjaśnień.
Obraz jest klarowny: koszt mocy obliczeniowej rośnie szybciej niż monetyzacja. Sora to piekło dla GPU — wideo AI pali zasoby wielokrotnie szybciej niż tekst. OpenAI porzuca własne centra danych i wraca do pełnej zależności od Microsoftu, Oracle i Amazona. Era „wszystko za darmo żeby zbudować bazę użytkowników” kończy się. Zaczyna się faza przemysłowa — moc obliczeniowa, jako reglamentowany zasób, dostęp filtrowany, bezpłatny tier coraz bardziej symboliczny.
Tak jak w polityce i instytucjach — dostęp do zasobów przestaje być równy, a zaczyna być kontrolowany i racjowany. Dla tych którzy budują własny, loklany ekosystem AI — to jest moment przewagi. Dla tych którzy liczyli na wieczny darmowy dostęp — to jest zimny prysznic.
CO TO ZNACZY
Pięć pozornie niezwiązanych sygnałów tworzy jeden obraz. Aparat SLAPP działa dalej mimo raportu który go opisuje — bo raport nie ma mechanizmów egzekucji. Kolejni umoczeni w dziwne układy ludzie są spalani, jako assety przy sprawach, które służby chcą zakopać.
Kampanie wyborcze są finansowane z zagranicy przez sieci których nikt nie ściga. Ustawy pisane „dla ludu” mają wbudowane tylne wejścia dla dużych graczy. A narzędzia, które miały demokratyzować dostęp do zewnętrznej inteligencji — zaczynają być racjonowane.
Każdego dnia oglądamy upadek Rzymu w HD na livestreamie.
WERDYKT
Raport o SLAPP to dobry dokument. Ale dokumenty bez egzekucji to listy życzeń. Aparat, który przez 8 lat nękał ludzi bez żadnych kosekwencji — nie oduczy się tego przez prezentację w power poincie.
Bugajski ma nagrania od trzech lat i nadal jest olewany. Simion chwali się nielegalną pomocą wyborczą ze sceny i nikt go nie ściga. Lewica – ta partia ludu – pisze ustawę, której efektem będzie wyciśnięcie tego ludu z rynku na rzecz dużych korporacji. Głupota, czy niekompetencja? Nie wiadomo, co gorsze w tej sytuacji. Ale trudno to uznać za przypadek.
I nagle się okazuje, że w sumie to wszyscy są teraz partiami centrowymi.
SKALA CHAOSU 7/10 — Fala Sztormowa
System represji działa po staremu. Assety się palą. Zagraniczne wpływy w wyborach bez konsekwencji. AI na racjach. Koncepcja centrum kopiowana bezmyślnie przez spalonych graczy. Wszystko jednocześnie.
ŹRÓDŁA
Ministerstwo Sprawiedliwości — Raport SLAPP cząstkowy nr 2
Jan Piński / Arek Ateista / Paweł Miter — sprawa Bugajski/Czuchnowski
VSquare Project / Metakognita — Rumunia/Nawrocki/MEGA
Ministerstwo Niedorozwoju i Technofobii / Phil Konieczny — podatek mieszkaniowy
Kenshii AI / OpenAI — compute squeeze








